© Copyright 2016 WeteranSzos.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

REJESTRACJA POJAZDU ZABYTKOWEGO – ŻÓŁTE TABLICE

REJESTRACJA POJAZDU ZABYTKOWEGO

praktyczny poradnik rejestracji „na zabytek”

WeteranSzos.pl

Spis działów:

  1. Słowo na dobry początek
  2. Najczęstsze pytania i wątpliwości przy wyborze sposobu rejestracji
  3. Etap I – tuż po zakupie
  4. Etap II – wpis do ewidencji, UC
  5. Etap III – przegląd bezterminowy
  6. Etap IV – rejestracja pojazdu
  7. Obowiązkowe ubezpieczenie OC
  8. Wypełnianie „białych kart”
  9. Co w wypadku kupna pojazdu w kraju?
  10. Brak dowodu rejestracyjnego lub dokumentów eksportowych
  11. Pliki do pobrania

1. Słowo na dobry początek

Pisząc ten poradnik bardzo staraliśmy się, aby był to najpraktyczniejszy poradnik, jaki możecie znaleźć Państwo w prasie czy Internecie. Oznacza to, że nie będziemy skupiać się tak bardzo na teorii, która jak wszyscy wiemy, jest różnie interpretowana w naszych urzędach. Naszym celem będzie osiągnięcie „żółtych tablic” i traktujemy to za priorytet.

Oczywiście jest pewien stały szlak, którym będziemy się przemieszczać i nie można pominąć zasad, ustaw oraz obowiązującego prawa, jednak tym oto poradnikiem postaramy się uświadomić Państwu, że częsty pogląd o rejestracji „na zabytek”, która jest uciążliwa, trudna, a niekiedy nawet niemożliwa do wykonania jest jedynie mitem, i że wszystko przy odrobinie chęci i wiedzy można w dość prosty sposób przejść.

Chcielibyśmy jednocześnie zaznaczyć, że poradnik ten jest przede wszystkim zbiorem doświadczeń naszych, jak i naszych znajomych. Porady tu zawarte bazują na naszych subiektywnych doświadczeniach, co oznacza, że mogą zdarzyć się przypadki, kiedy napotkacie Państwo problem nieopisany w poniższych przykładach. Nie jesteśmy również specjalistami od spraw rejestracji. Poradnik jest napisany z poziomu amatora zabytkowej motoryzacji, co w tym wypadku, wydaje się jak najbardziej na miejscu.

Zapraszamy do lektury.

PS. Wszystkie wzory dokumentów można pobrać podczas czytania poradnika, jak i na końcu tej strony.

Redakcja WeteranSzos.pl

2. Najczęstsze pytania i wątpliwości przy wyborze sposobu rejestracji

Pyt: Jakie kryteria musi spełniać pojazd, aby kwalifikował się do rejestracji na zabytek?
Odp: Musi mieć, co najmniej 25 lat (aby uzyskać status „pojazdu zabytkowego) i 30 lat (aby uzyskać status pojazdu kolekcjonerskiego), a przy tym posiadać 75% oryginalnych części (najważniejsze główne podzespoły). Oznacza to, że lakier możemy dobrać sobie nawet „rażąca różowa perła” (o ile mamy tylko taki gust, lub jego brak), obszyć wnętrze skórą (chociaż oryginalnie była z materiału), zastosować współczesne filtry oleju, powietrza i dalej nasz pojazd spokojnie będzie kwalifikował się na zabytek. Jeżeli pozostałe podzespoły są oryginalne (oczywiście oryginalne, nie oznacza nieremontowane), to z powodzeniem możemy ubiegać się o wpis do ewidencji zabytków.
Jeżeli pojazd ma mniej niż 25 lat, to także jest możliwość jego rejestracji na zabytek zgodnie z poniższymi kryteriami:
  • Posiada unikalne rozwiązania konstrukcyjne,
  • Dokumentuje znaczące etapy rozwoju techniki motoryzacyjnej,
  • Był związany z istotnymi wydarzeniami historycznymi,
  • Był użytkowany przez osoby powszechnie uznane za wyjątkowo ważne,
  • Ma związek z ważnymi osiągnięciami sportowymi,
  • Posiada oryginalne wykonanie lub został odrestaurowany,
  • Został odtworzony wiernie, zgodnie z technologią z okresu jego produkcji.
Pyt.: Czy proces rejestracji „na zabytek” jest znacznie dłuższy od standardowej rejestracji?
Odp.: Częściowo jest to prawdą. Otóż można powiedzieć, że taka rejestracja średnio zajmuje od 2 do 4 tygodni więcej, niż rejestracja na „białe tablice”. Powodem tego jest konieczność wykonania opinii uprawnionego rzeczoznawcy, kart pojazdu oraz wpisu do ewidencji. Mimo wszystko, porównując do procesu renowacji, który rzadko trwa poniżej 1 roku, trzy tygodnie nie powinny zrobić nam różnicy. Innym wyjściem jest wykonanie wyżej wymienionych czynności zaraz po zakupie pojazdu oraz przed jego renowacją. W takim wypadku po skończonym remoncie mamy komplet dokumentów, a u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków składamy jedynie uaktualnienie (praktycznie od ręki).
Pyt.: To wszystko wydaje się bardzo skomplikowane, nie mam na to czasu, ani głowy by się tym zająć?
Odp.: Nie musisz mieć! Jedyną czynność, jaką trzeba wykonać osobiście to zaprosić do siebie lub pojechać do rzeczoznawcy i użyczyć mu weterana do oględzin. Rzeczoznawca za kwotę od 200-600zł powinien zaproponować Państwu wykonanie kart pojazdu (+ wykonanie ekspertyzy). Resztę czynności w dużej mierze można wykonać za pomocą poczty, trwa to wtedy dłużej, ale jeżeli możemy sobie na to pozwolić, to wydaje się to dobrym rozwiązaniem.
Pyt.: Jakie mam korzyści z tego tytułu posiadania „żółtych tablic”?
Odp.: Najczęstszym powodem rejestracji „na zabytek” jest chęć podkreślenia rangi pojazdu poprzez, wyróżniające się, „żółte tablice”. Właściciel takiego wehikułu w ten sposób uwieńcza swoje dzieło. To jakby delikatny podpis malarza na swoim wybornym obrazie. Jednak „żółte tablice” to nie tylko nadanie prestiżowego charakteru dla swojego weterana. Właściciel takiego ruchomego zabytku ma możliwość wykupienia OC na określony termin (np. na miesiąc). Skutkuje to tym, że w momencie zakończenia sezonu właściciel zabezpiecza oraz zamyka swój okaz w suchym garażu i do czasu jego wyciągnięcia nie musi się martwić o składkę OC. W myśl zasady: Nie jeździsz, nie płacisz.
Kolejną korzyścią jest przegląd wieczysty, co oznacza, że przy rejestracji wykonujemy jedyny raz obowiązkowy przegląd i więcej nas ten temat nie interesuje. W dowodzie w miejscu gdzie oznacza się przeglądy, mamy wbite dumnie brzmiące: „bezterminowo”. Uwaga! Zapis ten nie dotyczy samochodów wykorzystywanych do przewozów okolicznościowych – te muszą przechodzić przegląd co rok.
Jeżeli nasz weteran został sprowadzony zza granicy, to dzięki rejestracji na zabytek unikniemy obowiązku opłacenia podatku akcyzowego, który dla pojazdów o pojemności silnika do 2000cm3 wynosi 3,1%, a powyżej 2000cm3 aż 18,6% (!) (na 10.000euro jest to oszczędność 1860euro samej akcyzy!)
Pyt.: Podobno, gdy pojazd jest na „żółtych blachach” to nie można go sprzedać, ani nawet nim wyjechać na wycieczkę/zlot, za granicę?
Odp.: Niestety teoretycznie tak to wygląda. Trwają prace nad zmianą tej ustawy, lecz na dzień dzisiejszy prawo stanowi w ten sposób, że właściciele przed wyjazdem za granicę lub przy sprzedaży za granicę muszą pisać o pozwolenie do Woj. Konserwatora Zabytków.
O ile w przypadku wyjazdu sprawa jest prosta i szybka (w przeciągu 1-3 dni takie pozwolenie można uzyskać), to w przypadku sprzedaży za granicę wygląda to już nieco inaczej. W skrócie: biegli muszą ocenić wartość naszego pojazdu i zapłacimy 25-cio procentowy podatek od wartości naszego weterana dla Państwa, za możliwość stałego wywozu poza granice kraju (czyli sprzedaży). Można spotkać się także z odmową stałego wywozu za granicę, jeżeli organ uprawniony, czyli Konserwator, stwierdzi, że wywóz będzie uszczerbkiem dla dziedzictwa kulturowego. Ale spokojnie… weteran jest naszą własnością, kupiony za nasze ciężko zarobione pieniądze oraz wyremontowany także przez nas, więc odmowa taka nie jest wydawana „od tak”. Odmowa stosowana jest jako zabezpieczenie przed wywozem zabytków, które w zdecydowanym stopniu przyczyniły się do kreowania historii naszego kochanego kraju. Mówiąc po ludzku, jak mamy jedyny wyprodukowany prototyp pierwszego polskiego samochodu, to jest bardzo możliwe, że taką odmowę dostaniemy. W innych wypadkach jest to tylko teoria, w praktyce nie spotkałem się z przypadkiem odmowy sprzedaży za granicę „zwykłego”, szeregowego modelu jakiegokolwiek zabytku – chociaż ostatnie słowo należy zawsze do Konserwatora.
Wróćmy jeszcze do krótkotrwałego wyjazdu za granicę. W tym momencie, musimy mieć pozwolenie na wyjazd, lecz przy wyjazdach do krajów ze strefy Schangen (otwarte granice) nie mieliśmy jeszcze problemów z policją, czy strażą graniczną. Może Państwa doświadczenia są inne, ale nasze są jak najbardziej pozytywne i musimy się przyznać, że jeszcze nigdy nie prosiliśmy, o żadne pozwolenia (trzeba zaznaczyć, że sprawy mogą mieć inny tok postępowania jak jedziemy w kolumnie np. 20 zabytków...wtedy mocno rzucamy się w oczy i celnicy mogą nas cofnąć z powrotem do kraju). Jest to nasza subiektywna opinia i mimo wszystko proponujemy przed wyjazdem uiścić 44zł opłaty skarbowej w celu uzyskania „jednorazowego pozwolenia na czasowy wywóz zabytku za granicę.”
Pyt.: Co w przypadku, gdy pojazd zabytkowy chcemy sprzedać rodakowi?
Odp.: Nie ma najmniejszego problemu. Odbywa się to w standardowy sposób. Należy jedynie powiadomić o zmianie właściciela Urząd Ochrony Zabytków.
Pyt.: Mam samochód zarejestrowany „normalnie”, czy mogę go przerejestrować na zabytek?
Odp.: Oczywiście, jeżeli tylko spełnia on kryteria do rejestracji jako zabytek. Wiele osób robi też tak, że najpierw rejestruje swojego weterana w sposób „normalny”, a potem dopiero decyduje się na rejestrację na zabytek. Trzeba jedynie pamiętać, że o ile można zarejestrować na żółte tablice pojazd zarejestrowany jako „normalny”, to w drugą stronę tak to już tak nie działa. Raz zarejestrowany pojazd zabytkowy, już nigdy nie będzie miał możliwości powrotu do „białych tablic”.
Pyt: Jestem właścicielem zabytku o bardzo dużej wartości, zastanawiam się czy powinienem starać się o żółte tablice?
Odp.: Jeżeli mamy pojazd o wyjątkowej wartości, to powinniśmy się zastanowić nad rejestracją „za zabytek”. Takie weterany często wystawia się na międzynarodowe aukcje, z jednego prostego powodu: w Polsce rynek pojazdów zabytkowych jest jeszcze w formie raczkowania w porównaniu z zagranicznymi krajami (chociaż z roku na rok, jest coraz lepiej!), a to także przekłada się na mniejszą ilość potencjalnych klientów na luksusowe weterany szos. Więc jeżeli jesteśmy posiadaczami Mercedesa o wartości 250.000euro i zamierzamy go sprzedać w najbliższym czasie, to zastanówmy się poważnie nad rejestracją na żółte tablice, ponieważ z rejestracją nie będzie problemu, inaczej ma się sprawa ze sprzedażą. Konserwator powinien pozwolić nam na sprzedaż za granicę takiego weterana szos, ale zapłacimy 25% podatku od jego wartości – czyli zostaniemy okradnięci z około 60.000euro swoich pieniędzy przez nasz kraj (niestety nie da się tego inaczej ująć). Ustawa ma się zmienić, lecz na dzień dzisiejszy tak wygląda stały wywóz zabytków za granicę.
Pyt.: Posiadam pojazd zabytkowy, lecz nietypowy (mam kierownicę po prawej stronie, brak kierunkowskazów, brak pasów bezpieczeństwa, brak katalizatora, gąsienice, nieproporcjonalne wymiary itd. itp.), czy mogę zarejestrować taki pojazd w naszym kraju?
Odp.: .......OCZYWIŚCIE ! Ale jedynie jako zabytek, czyli na żółte blachy. Dokonując wpisu do ewidencji nasz weteran staje się pełnoprawnym zabytkiem. Oznacza to tyle, że zabytki są chronione przez prawo i powinny być w ORYGINALNYM stanie. Także prosimy nie martwić się żadnymi udziwnieniami, jeżeli są one tylko oryginalne z epoki.
Proszę pamiętać też, że jeżeli Państwa weteran jest wyposażony w sygnały dźwiękowe oraz świetlne używane przez służby porządkowe (policja, straż pożarna, pogotowie) to nie musimy demontować tego typu rarytasów, lecz nie możemy używać ich w ruchu publicznym!

3. Etap I – tuż po zakupie

Najpierw zajmiemy się procedurą, kiedy nasz weteran szos został sprowadzony zza granicy. Dział 8 zawiera instrukcje do rejestracji na zabytek weteranów zakupionych w kraju.

Jeżeli pojazd został sprowadzony zza granicy to pierwsze, co robimy to zanosimy dokumenty do tłumaczenia.. Średnie ceny to od 40-70zł za dokument. Po odbiorze zapraszamy do siebie lub udajemy się z naszym zakupem do rzeczoznawcy (spis rzeczoznawców znajdziecie Państwo TUTAJ – proszę kliknąć).

Rzeczoznawca ocenia naszego weterana czy spełnia on kryteria do rejestracji na zabytek, robi dokumentację fotograficzną, pobiera zaliczkę i to wszystko. Oględziny trwają od 15 do 60 minut.

Podczas oględzin rzeczoznawca powinien zapytać się czy będziemy chcieli, aby to on wykonał dla nas Karty Ewidencyjne Zabytku Ruchomego, czyli po ludzku, tzw. białe karty. Tutaj macie Państwo wybór. Prawo stanowi, że takie karty można wykonać sobie osobiście i zasadniczo rzecz biorąc, często, karty robione są przez pasjonata, który zna każdą śrubkę w swoim pojeździe są zrobione lepiej, niż by mógł to zrobić certyfikowany rzeczoznawca. Powodem jest to, że mają oni ogólne pojęcie o motoryzacji zabytkowej, a nie są specjalistami jednego, konkretnego modelu, czy jednej marki. Tutaj ważne jest by powiedzieć, że rzeczoznawca, rzeczoznawcy nie równy. Widzieliśmy „specjalistów”, którzy po zobaczeniu pojazdu pytali „co to jest?”, ale oczywiście są też i bardzo doświadczeni fachowcy, którzy mogą zadziwić swoją wiedzą, także różnie to bywa.

Mimo wszystko, z własnego doświadczenia odradzamy wykonywanie kart pojazdu osobiście. Nawet najlepiej wykonana karta może być powodem odrzucenia wniosku o wpis do ewidencji, powodem tego jest decyzja konserwatorów, którzy niekiedy uznają jedynie karty wykonane przez certyfikowanych rzeczoznawców (wiadomo, ręka rękę myje). Koszt takich kart, w zależności od lokalizacji to od 500 do 1000zł, powyżej tej ceny można powiedzieć, że jest już drogo.

Jeżeli jednak, zamierzacie Państwo stworzyć białe karty samodzielnie to sposób ich wypełnienia zamieszczamy poniżej. Jednak przed zrobieniem tego proszę zapytać Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, czy jeżeli będą one zrobione prawidłowo, to zatwierdzi nam taką kartę.

Średnio po 1-4 tygodniach odbieramy opinię od rzeczoznawcy (opinię tworzy się dłużej jak pojazd jest unikatowy/niespotykany) i białe karty w ilości sztuk: 3. Karty podpisujemy, sprawdzamy zawartość wszystkich dokumentów.

Na tym etapie mamy: opinie rzeczoznawcy, białe karty, przetłumaczone dokumenty.

4. Etap II – wpis do ewidencji, UC

Dokumenty, które uzyskaliśmy w Etapie I, zabieramy do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, czyli siedziby Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (większe miasta) i tam składamy razem z wnioskiem (który można pobrać TUTAJ).

Jak wspomnieliśmy wyżej, nie musimy się fatygować osobiście, możemy je przesłać pocztą lub kurierem. Zalecane jest też na każdym etapie, zanim pójdziemy do danego urzędu, wykonać telefon i dowiedzieć się, jakie dokumenty będą nam potrzebne, czy będą to kopie czy oryginały i listę tę porównać ze swoją.

Po około 5 dniach roboczych, upragniony wpis do ewidencji będzie gotowy do odbioru (lub urzędnicy mogą nam go wysłać pocztą).

Z dokumentem wpisu do ewidencji oraz pozostałymi dokumentami takimi jak opinia rzeczoznawcy udajemy się do najbliższego Urzędu Celnego. Tutaj również należy pamiętać o wniosku do naczelnika Urzędu Celnego, o „braku obowiązku uiszczenia podatku akcyzowego” – nr CN 9705, (którego wzór można pobrać TUTAJ). Jeżeli naczelnik jest na miejscu, to może się okazać, że tzw. „zwolnienie z podatku akcyzowego” otrzymamy od ręki, najczęściej jednak musimy poczekać na to 1 dzień roboczy. Sprawę tę możemy także załatwić za pośrednictwem poczty. Bardzo rzadko się zdarza, ale warto o tym napisać, że urzędnicy w UC odmówią wystawienia „zwolnienia z akcyzy”, tłumacząc to brakiem obowiązku wystawienia takiego dokumentu (co rzeczywiście jest prawdą), więc wtedy prosimy o wydanie na papierze decyzji odmownej, która powinna wystarczyć dla urzędników z wydziału komunikacji lub która posłuży nam do odwołania się od tej decyzji w UC.

Co dalej...

W związku z aktualizacją przepisów, w chwili obecnej nie ma obowiązku składania oświadczenia VAT-25 tak jak to było kiedyś. Oznacza to, że przy rejestracji pojazdu omijamy Urząd Skarbowy!

Kolejnym krokiem będzie Urząd Komunikacji, który wyda próbne tablice oraz miękki dowód, a my mamy obowiązek udać się na przegląd do stacji diagnostycznej

5. Etap III – przegląd bezterminowy

Przy wykonywaniu przeglądu przyda się dobrze sporządzona opinia rzeczoznawcy, ponieważ w 99% przypadkach, to właśnie na jej podstawie, pracownik stacji będzie uzupełniał wymagane druki – chyba, że dostarczymy mu wniosek, ale o tym zaraz.

Interesuje nas jedynie OKRĘGOWA Stacja Kontroli Pojazdów - tylko taka stacja ma prawo diagnozować pojazdy zabytkowe oraz dopuszczać je do ruchu. Są od tego odstępstwa, ale nie ma sensu zawracać sobie nimi głowę. Szukamy stacji okręgowej. Kropka.

Z doświadczenia możemy powiedzieć, że pracownicy owych stacji są zazwyczaj przyjaźnie nastawieni i jeżeli nasz weteran jest sprawny i prezentuje się dość dobrze, to pracownik zazwyczaj nawet nie wymaga od nas wjazdu na kanał i cała „diagnostyka” zostaje załatwiona w biurze, gdzie pracownik dość pokaźnie klnie, ponieważ do wypełniania ma sporo uciążliwych rubryk, a że nie robi tego codziennie, to jest to dla niego nie lada wyzwanie.

Przyjęte jest, że do stacji powinniśmy wybrać się z „Wnioskiem o przeprowadzenie badania zgodności pojazdu zabytkowego z warunkami technicznymi”. Z własnych obserwacji możemy doradzić, że wniosek taki nie był nam bardzo często potrzebny, a i całe szczęście, ponieważ zawiera on tak idiotyczne rubryki, że nawet sam projektant naszego weterana nie wiedziałby, jakie mają wartości np. „zwis przedni/tylny”. Wniosek ten możecie Państwo pobrać TUTAJ, lecz na Państwa miejscu udalibyśmy się na próbę do stacji bez niego i udawali, że „ja nic nie wiedziałem” (oczywiście robimy to na własną odpowiedzialność, tak, aby nikt później nie przeklinał autora tego tekstu, że musi wrócić się do domu po owy dokument).

Jeżeli jednak wniosek okaże się niezbędny, a będą tam pytania, na które w żaden sposób nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, ponieważ dostępna literatura fachowa nie przewidziała takich utrudnień, to cóż… musimy sobie jakoś radzić – jakby to Państwu powiedzieć... uzupełniamy dane takimi jakie wg nas są słuszne.

Pisząc te słowa przypominamy, że jest to praktyczny poradnik i niestety często nasze prawo zmusza zwykłego użytkownika, który nie wie ile w jego pojeździe wynosi „ładowność bagażnika dachowego” na poradzenie sobie z tą sprawą. Jeżeli ktoś celowo takimi pytaniami rzuca nam kłody pod nogi to cóż, przeskoczmy te kłody. W poradniku zamieszczamy tylko swoje rady, ale proszę pamiętać, że ostateczna decyzja jak postąpić, należy tylko do Państwa.

Jeżeli pracownik nie okaże zainteresowania naszym weteranem i będzie stwarzał nam zbędne problemy (często wynika to z niewiedzy lub lenistwa, czyli niechęci do wypełniania wniosków), to proponuję długo się nie zastanawiać, tylko zabrać dokumenty, obrócić się na pięcie i pojechać do konkurencji dwie ulice dalej.

Wniosek, o którym była mowa wyżej nie będzie nam potrzebny i nie otrzymamy go z powrotem, natomiast ze stacji diagnostycznej powinniśmy wyjechać z 3 następującymi dokumentami:

  1. Zaświadczenie o przeprowadzony badaniu zgodności pojazdu zabytkowego z warunkami technicznymi.
  2. Protokół oceny stanu technicznego pojazdu zabytkowego.
  3. Zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym.

6. Etap IV – rejestracja pojazdu

Sama rejestracja przebiega w sposób prosty i jeżeli mamy wszystkie dokumenty, o których pisaliśmy, to z całą pokaźną teczką papierów udajemy się do Urzędu Miasta.

Do rejestracji oprócz wniosku, który można pobrać TUTAJ, przedkładamy następujące dokumenty:

  1. Dowód własności pojazdu: umowa k/s, faktura VAT, umowa zamiany, darowizny itd.
  2. Karta pojazdu (o ile była wydana – większość nie posiada).
  3. Dokumenty z stacji diagnostycznej (o ile był wykonany przegląd wcześniej – np. zawieźliśmy auto na lawecie)
  4. Dowód rejestracyjny - jeżeli weteran był zarejestrowany (dokument ten jednocześnie stanowi dowód własności, jeżeli nie zmienia się właściciel) oraz jego tłumaczenie (jeżeli weteran jest zza granicy).
  5. Dowód odprawy celnej (jeżeli weteran jest spoza UE)
  6. Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy lub oświadczenie o braku obowiązku uiszczenia podatku akcyzowego
  7. Wniosek o rejestrację pojazdu
  8. Dowód tożsamości
  9. Potwierdzenie umieszczenia pojazdu w ewidencji zabytków
  10. Opinia rzeczoznawcy
  11. Tablice rejestracyjne (jeżeli weteran posiadał, jeżeli nie to piszemy krótkie oświadczenie, że nie posiadamy ich, bo np. zostały zagubione podczas wojny)
  12. Potwierdzenie uiszczenia opłat skarbowych (za wydanie dowodu i tablic)
  13. Jeżeli nie mamy dowodu rejestracyjnego to Oświadczenie właściciela pojazdu zabytkowego, złożone pod groźbą odpowiedzialności karnej o nieposiadaniu dowodu rejestracyjnego (wzór oraz więcej informacji poniżej)

Uwaga!

Przy wydawaniu tablic samochodowych możemy sobie zażyczyć, aby tylna tablica była nie prostokątna, a kwadratowa (jedynie przy tablicy tylnej jest taka możliwość), należy o tym wspomnieć przy okienku, gdzie rejestrujemy weterana.

Cały proces rejestracji na zabytek będzie kosztował około:

  • opinia + karty pojazdu – 600zł
  • badanie techniczne – 150zł
  • tablice rejestracyjne – samochodowe: 100zł, motocyklowe: 50zł
  • wydanie pozwolenia czasowego – 12zł
  • wydanie dowodu rejestracyjnego – 48zł
  • znaki legalizacyjne i nalepka na szybę – 27,5zł
  • tłumaczenia dokumentów – 150zł

Razem: 1137,5 zł (podana cena jest ceną ORIENTACYJNĄ i może się różnić w indywidualnych przypadkach)

Po złożeniu wszystkich dokumentów, od ręki otrzymujemy tablice oraz dowód tymczasowy i jesteśmy zobowiązani do wykonania przeglądu technicznego na stacji diagnostycznej (o ile wcześniej nie wykonaliśmy ww). Po wykonaniu badania, wracamy do Urzędu Komunikacji i odbieramy właściwe tablice rejestracyjne oraz czekamy do 30 dni na tablice oraz pozwolenie czasowe (tzw. miękki dowód rejestracyjny). Po ich odebraniu i opłaceniu składki OC, możemy już legalnie wyjechać na drogę na świeżutkich żółtych tablicach. Następnie po średnio 2 tygodniach odbieramy dowód rejestracyjny (tzw. twardy dowód) i tutaj kończy się nasza przygoda z rejestracją. Należy jedynie pamiętać, że aby odebrać twardy dowód musimy zabrać ze sobą pozwolenie czasowe oraz dowód osobisty.

Co w przypadku odmowy rejestracji?

Możemy się odwołać od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w terminie 14 dni od czasu jej dostarczenia, za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Jednak wiele problemów jakie napotykaliśmy dawało się rozwiązać poprzez zastosowanie jednego prostego zabiegu…najczęściej jedno zdanie działa jak hasło-klucz i dzięki niemu można przejść sprawy, które wydawałoby się, że są nie do przejścia. Odmawiają wydania dokumentu? Bez podstaw nie chcą nam zarejestrować zabytku? Celnicy nakazują nam zarejestrowanie samochodu jako zabytek, chociaż chcemy go oclić jako „normalny” samochód? Mówimy wtedy, miło i z uśmiechem na ustach: „W takim razie proszę dać mi to na piśmie, z pieczątką i Pana/i podpisem, że się Pan/i nie zgadza.” Najczęściej widzimy wtedy chwilową konsternację, później zaniepokojenie na twarzy, które przechodzi w zakłopotanie i następuje telefon lub wizyta u kierownika. Gdy Pan/i upewni się, że nie ma racji albo nawet nie jest tego pewna, powinna pójść nam na rękę i dla swojego świętego spokoju puścić naszą sprawę dalej. Ważne by zachować spokój ducha i wstrzemięźliwość, gdy będziemy agresywni zawsze załatwimy mniej, niż jak z uśmiechem i na spokojnie. Kolejna ważna rzecz jest taka, że powinniśmy przychodzić przygotowani do wizyty w urzędzie. Sprawiamy wrażenie maksymalnie poinformowanych oraz pewnych swoich racji. To jak wojna – tylko przemyślany ruch może przynieść nam sukces :) Mamy PRAWO decyzję urzędników otrzymywać NA PIŚMIE. Jest to podstawą do odwołania się dalej. Oczywiście pamiętajmy, że ten złoty środek działa tylko wtedy, kiedy prawo jest po naszej stronie.

7. Obowiązkowe ubezpieczenie OC

Jak napisaliśmy wcześniej, nasz zabytek posiadając „żółte tablice” działa na zasadzie: „Nie jeździsz, nie płacisz za OC.”

Musimy wiedzieć, że właściciel posiada obowiązek wykupienia/przedłużenia umowy z ubezpieczycielem na OC od momentu zakupu pojazdu(!!). Wszelkie mity na temat ciążącej na nas odpowiedzialności za wcześniejszego właściciela to bzdura. Czyli, przykładowo: kupujemy samochód, który przez 3 lata nie miał opłaconego OC (a powinien mieć) i chcemy się nim poruszać. Otóż nas interesuje tylko moment, od którego jesteśmy prawnym właścicielem, to co się działo z pojazdem wcześniej, to nie nasza sprawa, ale wcześniejszego właściciela i on za to odpowiada.

Kolejną rzeczą jaką musimy wiedzieć, jest fakt, że OC musi być wykupione nawet przed rejestracją pojazdu w kraju. Oznacza to mniej więcej tyle, że nawet jak wieziemy samochód NA LAWECIE zza granicy, bo wczoraj kupiliśmy go dla siebie do renowacji i nie jest on zdatny do jazdy, to i tak mamy obowiązek posiadać ważne ubezpieczenie OC. To nie ważne, że samochód wieziemy na przyczepie, ma mieć i koniec. Wiemy, że to chore, ale tak już jest. Oczywiście to teoria, jak jest w praktyce każdy wie, nie mniej jednak tak stanowi prawo i w przypadku (odpukać) kraksy możemy mieć problemy.

Mając samochód zabytkowy możemy wykupić OC minimalnie na 30 dni. Jest to korzystne w przypadku, gdy używamy samochód tylko w miesiącach letnich. Tak wygląda teoria. W praktyce ubezpieczanie na okres krótszy niż rok jest często, po prostu niekorzystne. Dlaczego? Ubezpieczyciel to cwaniaczek, któremu nie uśmiecha się, byśmy wykupywali tanie OC na krótki okres, dlatego przeważnie takie OC liczy nie uwzględniając np. naszych zniżek. Dlaczego tak się dzieje? Cóż, jak nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o….. pieniądze. Jesteśmy jednak pewni, że w miarę wzrostu liczby zabytków na drogach, to się wkrótce zmieni i któryś z ubezpieczycieli przerwie ten złodziejski proceder.

Niezmiernie dla nas ważnym tematem jest wycena szkody. Jeżeli już przydarzy nam się jakaś kolizja, to jak uzyskać największe odszkodowanie? Otóż musimy się wcześniej zabezpieczyć, aby mieć potem argumenty. Najważniejszym dowodem w sprawie będzie aktualna wycena rzeczoznawcy uprawnionego do opiniowania pojazdów zabytkowych. Przy wycenie okazujemy wszystkie wydatki poniesione na zakup oraz przywrócenie do stanu używalności, czyli renowację, a także części zamienne (bierzmy faktury!). Taką wycenę powinniśmy uaktualniać co około 3 lata. Ważne jest też by do wyceny szkody ubezpieczycie przysłał rzeczoznawcę uprawnionego do wyceny pojazdów zabytkowych – czyli kogoś kto ma pojęcie o procesie renowacji oraz średnich cenach zabytków.
Jeżeli mimo wszystko cena jaką proponuje nam ubezpieczyciel jest wg nas zdecydowanie za mała, powinniśmy wnieść sprawę do sądu. Nie bójcie się tego! Droga jest ciężka i długa ale bardzo często warta wysiłku!
Szanowni Państwo niekiedy jednak mimo, że wydaje nam się, że wysokość odszkodowania jest znacznie za mała, to ubezpieczyciel rację. Ubezpieczyciel bierze głównie pod uwagę śr. Ceny rynkowe pojazdów. Dla nas samochód jest wart np. 50.000zł, bo na zakup daliśmy 15.000zł, koszt renowacji to 20.000zł, a 10.000zł to dodatki oraz części. Nie mniej jednak ceny podobnych pojazdów wynoszą ok. 30.000zł, wtedy ciężko będzie z ubezpieczyciela zedrzeć wyższą kwotę. Dlatego pamiętajmy, aby zbierać rachunki oraz robić wyceny co parę lat!

UWAGA! Pamiętajmy by zanim podpiszemy umowę z ubezpieczycielem przeczytać dokładnie umowę, zapoznać się z zasadami wypłaty odszkodowań oraz przede wszystkim PORÓWNAĆ OFERTY innych firm, aby znaleźć tą najlepszą.

8. Wypełnianie „białych kart””

Pusty wzór „białej karty” możesz pobrać TUTAJ.

Prawidłowo wypełnioną kartę możesz pobrać TUTAJ.

Jak napisaliśmy powyżej, dla Państwa świętego spokoju, proponujemy zlecić to rzeczoznawcy, ponieważ sprawa nie jest wcale taka prosta. Oczywiście nie jest też aż taka trudna...gdy robimy to więcej niż pierwszy raz.

Ale do rzeczy: po pierwsze białe karty wykonujemy w 3 kopiach (jedna dla nas, reszta dla konserwatora). Karty muszą być wydrukowane na papierze o gramaturze nie mniejszym niż 250g format A3. Format A3 i taka gramatura potrafią sprawić problemy z wydrukiem. Osobiście mieliśmy kilkukrotnie problemy ze znalezieniem drukarni, która chciałby by się podjąć tak małego zlecenia oraz z otrzymaniem specjalnego papieru. Należy też pamiętać, że zdjęcia na kartach nie mogą być wydrukowane. Musimy je najpierw wywołać, oraz często z racji ograniczonego miejsca, również nieco przyciąć (proszę uważać z przycinaniem zdjęć - rozsądnie!)

Załóżmy, że wszystko jest gotowe, w takim razie zabieramy się do wypełniania rubryk (koniecznie komputerowo!!). Przed przystąpieniem do wpisywania danych w wolne miejsca musimy uzbroić się w specjalistyczną literaturę, informacje o naszym pojeździe jak i historii całej marki (najważniejsze są książki, potem artykuły, na końcu Internet). Przy podawaniu książek za źródła dobrze jest dodać numery ISBN w celu łatwiejszej ich identyfikacji.

Ostatnia rada: przy wypełnianiu białej karty, staramy się powstrzymywać od przechwałek, własnych przemyśleń czy wniosków. Krótko i zwięźle. Sucha informacja. Proszę o tym pamiętać (nie musimy chyba dodawać, że zawsze piszemy prawdę...)

Opis poszczególnych punktów oraz ich omówienie:

  1. Określenie zabytku (rodzaj, typ): Wpisujemy „Samochód osobowy” lub „Motocykl”, następnie pełną markę, model oraz typ naszego pojazdu.
  2. Czas powstania: Wpisujemy miesiąc oraz rok produkcji
  3. Materiał (materiały) podstawowe: Wpisujemy, z czego zbudowany jest nasz weteran (materiały podstawowe (!), czyli nie rozdrabniamy się, nad 1 aluminiowym elementem ozdobnym). Dla większości pojazdów przedwojennych będzie to np. „Stal, drewno, tworzywa sztuczne, szkło”, dla większości pojazdów powojennych np. „Stal, tworzywa sztuczne, szkło”.
  4. Dane firmowe (nazwa wytwórcy, kraj, marka, model i wszelkie inne oznaczenia firmowe i napisy): Wpisujemy – Producent pojazdu, kraj, marka, model, numer nadwozia, numer silnika.
  5. Wymiary: Uwaga! Wymiarów szukamy w literaturze specjalistycznej, nie mierzymy miarkami! Wpisujemy długość, szerokość oraz wysokość (w milimetrach). Jeżeli opisujemy pojazd specjalistyczny, czyli np. ciężarowy, to podajemy też wymiary np. paki.
  6. Ciężar: Masa własna wyrażona w kilogramach.
  7. Ilość: Ile pojazdów chcemy wpisać do ewidencji zabytków? (najczęściej 1 karta 1 weteran)
  8. Fotografia i rysunki techniczne pozwalające na identyfikację pojazdu: Ze względu na ograniczone miejsce, zamieszczamy tam najbardziej podstawowe zdjęcia naszego weterana np. przód, bok, tył (najlepszy format to 6x9cm)
  9. Dane adresowe (miejscowość, gmina, powiat, województwo): Prosimy zachować odpowiedni format jak w naszej przykładowej „białej karcie” (do pobrania wyżej lub na końcu poradnika). Wpisujemy zgodnie z regionem, w jakim jesteśmy zameldowani.
  10. Właściciel i jego adres (jednostka nadrzędna): Jeżeli właścicielem jest osoba fizyczna wpisujemy podstawowe dane jak: imię, nazwisko oraz adres. Jeżeli prawna: dane rozszerzone.
  11. Użytkownik i jego adres: Zazwyczaj właściciel = użytkownik, więc wpisujemy swoje dane. Jeżeli kto inny jest jednak użytkownikiem to wpisujemy dane tej osoby lub firmy.
  12. Miejsce pracy (przechowania): Miejsce przechowywania naszego weterana. Jeżeli jest zmienne proponujemy wpisać tam swój adres.
  13. Udostępnienie: Najlepiej wpisać: „Za zgodą właściciela”, jest to rozwiązanie najbardziej dla nas korzystne.
  14. Rejestr zabytków (numer, data): Zostawiamy pustą, wypełnia Konserwator
  15. Historia obiektu: Opracowujemy ją w oparciu o literaturę lub inne wierzytelne źródła. Opisujemy tam nie tylko historię naszego weterana, lecz także całej fabryki, marki oraz modelu (jak w przykładzie z naszej karty).
  16. Przeznaczenie pierwotne: Najczęściej jest to „przewóz osób”, lecz jeżeli jesteśmy właścicielami np. PRL’owskiego pojazdu milicyjnego, wpisalibyśmy „praca w MO”, przy ciężarowym np. „przewóz towarów”.
  17. Użytkowanie obecne i przewidywane w przyszłości: Piszemy prawdę. Jeżeli nasz weteran stoi w muzeum i nie przewidujemy jego użytkowania przez kolejne 10 lat, to rzetelnie wpisujemy to w rubrykę. Jeżeli weteran nie nadaje się do jazdy, ponieważ jest przed renowacją, również to wpisujemy. Zazwyczaj jednak będzie to coś w rodzaju: „Samochód sporadycznie użytkowany zimą. Uczestnik rajdów oraz zlotów pojazdów zabytkowych”.
  18. Remonty, zmiany konstrukcyjne, modernizacje: Wpisujemy wszystko, co wiemy o stanie technicznym naszego weterana od daty produkcji. Jeżeli 30 lat temu był on restaurowany np. w USA, a rok temu ponownie wykonywaliśmy renowację, to wszystko rzetelnie zapisujemy.
  19. Opis i charakterystyka techniczna: Jest to najobszerniejszy z działów. Rubryka ta zawiera dane techniczne weterana. Jeżeli opinia rzeczoznawcy wykonana została skrupulatnie, to przy wypełnieniu tej rubryki owa opinia bardzo nam pomoże. W pozostałych wypadkach korzystamy z literatury specjalistycznej oraz własnej (sprawdzonej) wiedzy. Wypełniamy następujące podpunkty: charakterystyka, nadwozie, układ nośny, silnik, układ napędowy, układ hamulcowy, układ kierowniczy, instalacja elektryczna, rozwiązania oryginalne (np. elektrycznie otwieranie szyb, radioodbiornik Blaupunkt).
  20. Stan zachowania i potrzeby konserwatorskie: Wypisujemy szczegółowo, w jakim stanie technicznym oraz wizualnym nasz weteran się znajduje oraz jego zgodność z oryginałem. Wpisujemy również, jakie elementy potrzebują renowacji oraz kiedy zostanie ona wykonana.
  21. Akta archiwalne (rodzaj akt, numer i miejsce przechowywania): Wypełnia Konserwator, zostawiamy puste.
  22. Bibliografia: W tej rubryce podajemy wszystkie źródła, z których korzystaliśmy przy opracowywaniu karty.
  23. Źródła ikonograficzne i fotografie (miejsca przechowywania sygnatury): Wpisujemy miejsce przechowywania fotografii, negatywów, czy innych do naszych kart. Zazwyczaj jest to adres właściciela pojazdu.
  24. Uwagi różne: Wszelkiego rodzaju wnioski oraz spostrzeżenia (konkrety!), na które nie było miejsca w poprzednich rubrykach.
  25. Opracowanie (imię, nazwisko, data, podpis): Autor tworzonej karty
  26. Adnotacje o inspekcjach, informacje o zmianach (daty, nazwiska wypełniających): Wypełnia Konserwator, zostawiamy puste
  27. Załączniki: wpisujemy liczbę załączników, czyli innymi słowy wkładek
    Zdanie o wkładce: wkładka to załącznik do białej karty. We wkładce zazwyczaj zamieszczamy szczegółowe fotografie silnika, podwozia, bagażnika oraz innych detali, na które nie było miejsca w innych podpunktach. Możemy także zamieścić tam dokończenie opisu z punktu 19 lub 15. Wkładek może być od 1 do kilku i powinny być wypełniane obustronnie. Przykład wypełnionej wkładki znajdziecie Państwo razem z przykładowo wypełnioną kartą (do pobrania poniżej).

9. Co w wypadku kupna pojazdu w kraju?

Kupując weterana w kraju i chcąc go zarejestrować jako zabytek postępujemy według identycznej procedury, jednak omijamy kilka oczywistych procesów opisanych powyżej (tłumaczenie dokumentów, Urząd Celny). Pozostała procedura pozostaje bez zmian i wygląda w skrócie, w ten sposób:

  1. Po zakupie wykonujemy opinię rzeczoznawcy oraz białe karty
  2. Wnioskujemy o wpis do ewidencji zabytków
  3. Przechodzimy przegląd wieczysty
  4. Rejestrujemy pojazd, wymagane dokumenty:
    • dowód rejestracyjny - jeżeli weteran był zarejestrowany (dokument ten jednocześnie stanowi dowód własności, jeżeli nie zmienia się właściciel)
    • tablice rejestracyjne lub oświadczenie o ich braku (opis wyżej)
    • potwierdzenie umieszczenia pojazdu w ewidencji zabytków
    • dokumenty ze stacji diagnostycznej
    • dowód osobisty
    • wniosek o rejestrację pojazdu
    • karta pojazdu (o ile była wydana – większość nie posiada)
    • opinia rzeczoznawcy
    • potwierdzenie uiszczenia opłat skarbowych (za wydanie dowodu i tablic)
    • jeżeli nie mamy dowodu rejestracyjnego to Oświadczenie właściciela pojazdu zabytkowego, złożone pod groźbą odpowiedzialności karnej o nieposiadaniu dowodu rejestracyjnego

10. Brak dowodu rejestracyjnego lub dokumentów eksportowych

W porządku, ale co jeżeli nie mamy dowodu rejestracyjnego, bo został on zwyczajnie zagubiony podczas wojny, wysiedleń czy chociażby transportu rok temu?

Na to pytanie wreszcie możemy odpowiedzieć z pełną dumą: „Nie ma to żadnego znaczenia”. Nasz wspaniały ustawodawca, w tym roku wpadł na genialny pomysł i zmienił prawo. Także, jeżeli weteran jest bez dokumentów, ale spełnia kryteria do rejestracji na zabytek, to możemy go zarejestrować na żółte blachy i legalnie użytkować.

Jedyny dokument, jaki musimy mieć to umowa kupna-sprzedaży z wcześniejszym właścicielem lub inny dowód własności. Od siebie dodamy, że najłatwiejszym rozwiązaniem jest spisanie zwykłej umowy kupna-sprzedaży, która załatwia problem. Przy załatwieniu sprawy poprzez sąd (zasiedzenie itp.) trwa to znacznie dłużej, więc jeżeli nie jest to jedyna możliwość to nie polecamy.

Jaka jest różnica przy rejestracji z dokumentami i bez? Różnica jest bardzo niewielka, otóż podczas składania dokumentów w Wydziale Komunikacji w Urzędzie Miasta, zagubiony dowód rejestracyjny zastępujemy Oświadczeniem właściciela pojazdu zabytkowego, złożonym pod groźbą odpowiedzialności karnej o nieposiadaniu dowodu rejestracyjnego.

Bardzo ważna sprawa jest taka, że musimy znać swoje prawa i być przygotowanym, że w 9 na 10 przypadków, naczelnik Wydziału Komunikacji ze swojej niewiedzy i nieznajomości przepisów powie nam wstępnie, że taka rejestracja, bez dokumentów, jest niemożliwa. Oczywiście jest to kompletną bzdurą, i aby udowodnić władzom swoją rację stosujemy radykalniejszą wersję Oświadczenia (które można pobrać TUTAJ) – ta wersja powinna załatwić sprawę i doprowadzić do porządku szanownego urzędnika. Jeżeli jednak z rozmowy widzimy, że władza jest po naszej stronie i chce nam pomóc, a nie ignoruje nasze racje to stosujemy normalną wersję Oświadczenia (którą można pobrać TUTAJ). Druki te zostały przetestowane w boju i możemy śmiało powiedzieć, że wykazują się jak do tej pory 100% skutecznością.

Co w przypadku, jak trafimy na wyjątkowo upierdliwego urzędnika, który mimo tego, że prawo stanowi inaczej, w żaden sposób nie chce nam zarejestrować weterana jako zabytek (nawet mimo, że posiada on dowód rejestracyjny oraz resztę dokumentów).

Cóż, wiemy, że takie przypadki się także zdarzają i należy wtedy dumnie podjąć rękawicę. Walka będzie bardzo uciążliwa, ale poniższy przykład pokaże, że wysiłek może się opłacić. Otóż, mieliśmy przypadek w 2010 roku, że Cadillac znajomego, mimo wszystkich możliwych dokumentów, wpisów, kart pojazdu itd. w żaden sposób nie mógł zostać zarejestrowany, ponieważ naczelniczka jednego z wydziałów komunikacji, powiedziała, że żeby miała odejść to nie zarejestruje mu weterana (do tej pory nie wiemy skąd taka wrogość...). Kolega przywiózł najpierw Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, niestety to nie pomogło. Następnie przyjechało TVN Turbo. Skutek był taki, że weteran po interwencji telewizji został zarejestrowany po półrocznej walce z naczelniczką. Pani naczelnik niestety miała pecha, ponieważ trafił swój na swego i nasz przyjaciel podał cały wydział na czele z naczelniczką do sądu o 30.000zł odszkodowania za celowe utrudnianie rejestracji, a kwotę zamierza przeznaczyć na cele charytatywne. Sprawa jest w toku, wszystkie lokalne media ją śledzą i w tym momencie wszystkie zabytki rejestrowane są od ręki. Także proszę pamiętać jedno: urzędnik jest w urzędzie dla nas, nie odwrotnie i nie stanowi on prawa.

Tym pozytywnym akcentem proponujemy zakończyć, jednocześnie życzymy sprawnych i szybkich rejestracji oraz jak najwięcej żółtych tablic na drogach!


11. Pliki do pobrania

Zaloguj się, aby pobrać pliki. Jeśli nie masz jeszcze konta - Zarejestruj się.

© Copyright 2016 WeteranSzos.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.