KLIENT MA ZAWSZE RACJĘ :) | Dodano: 2011-03-24

Prawnik: "Wytoczymy im proces!". Klient: "Proces? Podstaw samochód na plac, weź chłopaków i kilka młotów...". Właśnie tak mogłaby wyglądać rozmowa niezadowolonego właściciela swojego Lamborghini Gallardo, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce...
Rozczarowany jakością nowego Lambo Chińczyk, postanowił w Światowy Dzień Praw Konsumenta (15.03) publicznie zniszczyć swój luksusowy samochód. W portowym mieście Qingdao mężczyzna zorganizował happening podczas którego wynajęci robotnicy kilofami i młotami zniszczyli warte co najmniej 500 tys. dolarów Lamborghini Gallardo.
Samochód został zakupiony od dilera tej marki w w/w mieście pod koniec ubiegłego roku. Kiedy silnik zaczął się psuć ów Klient oddał go do serwisu w celu usunięcia usterki. Auto wróciło z tym samym problemem, dodatkowo pracownicy serwisu uszkodzili podwozie oraz zderzak, nie przyznając się do winy. I to był ich życiowy błąd... :)
Samochód został skazany na publiczną karę śmierci poprzez zniszczenie kilofami oraz młotami. Relację z tego zajścia możecie obejrzeć na zdjęciach oraz filmie poniżej.
Zdjęcia obeszły światowy internet błyskawicznie, robiąc wiele szumu i poważny problem dla firmy Lamborghini. Do tej pory jednak koncern nie zajął oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Czekamy na rozwój wypadków.
Film, na którym robotnicy niszczą samochód możesz obejrzeć KLIKNIJ TUTAJ
Galeria:







Zainteresował Cię ten news? W takim razie KLIKNIJ TUTAJ
Źródło: Daily Telegraph
Pozostałe aktualności
wszystkie aktualności »
Komentarze
Trzeba mieć kasiorkę aby tak się bawić - cóż, gdybym był milionerem jak ten gościu to też bym się wkurzył że auto za takie pieniądze się psuje. Inna sprawa że nawet takim poobijanym chciałbym się przejechać :D
18-05-2012 14:04:38 przez fryta
ja tam nie widze w tym nic złego :) jak kupujesz auto za pół bańki dolarów (policz ile to jenów... i jaki jest przelicznik na kursie) to wymagasz najwyższej jakości obsługi. Gościa było stać zeby rozwiązać sprawy na swój sposób widocznie...To nowy samochód wiec żadna strata, co innego jakby był to jakiś Bugatti z 1930 roku...
18-05-2012 18:19:18 przez zombi
Moja żona skomentowała krótko:DEBILE
18-05-2012 13:53:02 przez blady900
Dziki kraj ,dzikie ludzie... Nie odważyłem się obejrzeć filmu ,bo od samych zdjęć serce mnie boli. Że lokalny diler ma lokalnych "servisantów" ,którzy nie ogarniają dzieła sztuki jakim jest Lambo to nie znaczy ,że trzeba tak traktować auto. A może się zdenerwowali ,że z trudne do skopiowania ?... Heretycy i tyle !
18-05-2012 13:33:07 przez blady900